Czarne prostokątne oprawki wciąż są popularne, ale wybór męskich okularów jest dziś znacznie większy. Na półkach pojawiają się transparentne tworzywa, cienkie metalowe ramki, kształty geometryczne, aviatory, szylkret i kolory, które jeszcze kilka lat temu rzadko trafiały do męskich kolekcji.
To dobra wiadomość, bo okulary mocno wpływają na wygląd twarzy. Warto więc poświęcić chwilę nie tylko na wybór koloru, lecz także proporcji oprawy, jej szerokości i materiału. Szczególnie że model, który wygląda niepozornie na półce, po założeniu potrafi prezentować się zupełnie inaczej.
Jakie męskie oprawki są dziś warte uwagi?
Klasyczne prostokątne ramki nadal mają swoje miejsce. Pasują do wielu twarzy i łatwo połączyć je z codziennym strojem. Nie trzeba jednak zatrzymywać się właśnie na nich.
Ciekawie wyglądają oprawki o delikatnie geometrycznej linii – z bardziej zaznaczonymi narożnikami albo lekko sześciokątnym frontem. Taki kształt jest wyrazisty, ale w stonowanym kolorze nadal dobrze sprawdza się w pracy czy podczas formalnych spotkań.
Drugim kierunkiem są cienkie oprawy metalowe. Szczególnie dobrze wyglądają w grafitach, srebrze, czerni i ciemnym złocie. Aviatory w wersji korekcyjnej również wróciły do męskich kolekcji i nie mają już wyłącznie sportowych skojarzeń.
Osobną grupę stanowią oprawy z półtransparentnego acetatu. Grafit, przydymiony brąz, bursztyn albo bezbarwne tworzywo są dobrym wyborem dla kogoś, kto chce odejść od czarnej ramki, ale nadal szuka spokojnych okularów.
Czarna ramka nie jest jedynym bezpiecznym kolorem
Kolor oprawy często robi większą różnicę niż jej kształt.
Granat jest dobrym przykładem. W słabszym świetle wygląda bardzo spokojnie, a z bliska wyraźnie odcina się od typowej czerni. Grafit daje podobny efekt, szczególnie w półtransparentnym tworzywie.
W męskich kolekcjach dobrze prezentują się także ciemna zieleń, brąz oraz szylkret. Ten ostatni nie oznacza wyłącznie klasycznego połączenia brązu i bursztynu. Dostępne są również chłodniejsze, szare albo znacznie bardziej subtelne warianty.
Przy wyborze koloru warto spojrzeć na rzeczy, które rzeczywiście nosimy. Granatowe marynarki, szare swetry, brązowe buty czy sportowe ubrania dają znacznie lepszą wskazówkę niż szukanie teoretycznie idealnego koloru oprawek.
Kształt twarzy? Pomocny, ale ważniejsze są proporcje
Zasady doboru okularów do kształtu twarzy są przydatne jako pierwsza podpowiedź. Kanciaste oprawy zwykle dobrze równoważą bardziej zaokrąglone rysy, a łagodniejsze kształty potrafią dobrze wyglądać przy wyraźnej szczęce.
W salonie szybko jednak okazuje się, że sama etykieta „twarz okrągła” albo „twarz kwadratowa” mówi za mało.
Znaczenie ma szerokość oprawy, wysokość soczewki i położenie górnej linii względem brwi. Zbyt wąska ramka może optycznie poszerzyć twarz i uciskać skronie. Za szeroka zacznie wystawać poza jej obrys i łatwiej będzie się zsuwać.
Równie dużo zmienia zarost i fryzura. Masywna broda w połączeniu z grubą, ciemną ramką daje zupełnie inny efekt niż ta sama oprawa na twarzy bez zarostu.
Okrągłych okularów też nie trzeba skreślać tylko dlatego, że kojarzą się z konkretnym stylem. Nie każdy zaczyna w nich wyglądać jak bohater filmu retro. Czasem niewielka zmiana średnicy soczewki wystarcza, żeby całość wyglądała bardzo współcześnie.
Męskie okulary do pracy i na co dzień
Osoba, która nosi okulary od rana do wieczora, zwykle potrzebuje oprawy pasującej do kilku różnych sytuacji. W takim przypadku dobrze sprawdzają się proste kształty w granacie, graficie, brązie lub cienkim metalu.
Do garnituru czy koszuli nie trzeba wybierać bardzo formalnej ramki. Cienkie metalowe modele oraz proste acetatowe oprawy bez dużych logo dobrze odnajdują się zarówno w biurze, jak i poza nim.
Przy bardziej swobodnym stylu można pójść dalej. Grubszy acetat, większy front albo transparentna oprawa potrafią dobrze współgrać z T-shirtem, kurtką czy sportową marynarką.
Dobrze jest też spojrzeć na okulary z boku. Czasami cały charakter modelu znajduje się właśnie w zausznikach – ich grubości, materiale albo niewielkim detalu przy zawiasie.
Oprawka musi pasować również do soczewek
Wygląd szybko schodzi na dalszy plan, jeśli okulary zsuwają się z nosa albo uciskają po godzinie noszenia.
Za wąska oprawa uciska skronie. Zbyt szeroka porusza się przy pochylaniu głowy. Mostek powinien stabilnie leżeć na nosie, a dolna część oprawy nie powinna opierać się o policzki przy uśmiechu.
Przy większych wadach wzroku warto zwrócić uwagę także na rozmiar soczewki. Bardzo duża oprawa może zwiększyć grubość i ciężar gotowych soczewek, szczególnie przy wyższej krótkowzroczności.
Inne wymagania pojawiają się przy soczewkach progresywnych. Potrzebna jest odpowiednia wysokość oprawy, aby prawidłowo rozmieścić strefę do dali, odległości pośrednich i bliży. Dlatego nie każda efektowna ramka będzie równie dobrym wyborem po uwzględnieniu recepty.
To jeden z powodów, dla których dobrze wybierać oprawę razem z optykiem, a nie dopiero po zakupie zastanawiać się, jakie soczewki można w niej zamontować.
Przymierz kilka modeli, także tych mniej oczywistych
Przy wyborze męskich oprawek łatwo wpaść w rutynę. Jeśli od lat nosisz czarne prostokątne okulary, ręka automatycznie sięga po kolejny podobny model.
W salonie warto przymierzyć dla porównania cienką metalową oprawę, model transparentny oraz coś o nieco innym kształcie. Kilka minut przed lustrem daje tu więcej niż długa lista zasad dotyczących twarzy czy kolorystyki.
W Focus Optic możemy dobrać oprawę z uwzględnieniem wyglądu, sposobu noszenia okularów i rodzaju potrzebnej korekcji. Dzięki temu wybór nie kończy się na pytaniu „które wyglądają najlepiej?”, ale obejmuje też szerokość, wygodę oraz możliwość prawidłowego zamontowania soczewek.
